Czarny humor w pracy grabarza

Historie, które ciężko ogarnąć

Gulliaume Bailly, Francuz posiadający dobrze prosperujący zakład pogrzebowy, postanowił opisać kilka historii ze swojej pracy w książce. “Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza” (https://www.taniaksiazka.pl/nekrosytuacje-perelki-z-zycia-grabarza-bailly-guillaume-p-1292480.html) to na pozór niezobowiązująca lektura, pełna żartów i anegdot, z której wyłaniają się delikatnie zagadnienia wymagające od czytelnika głębszej refleksji. Nie mamy tu chronologicznej lub przyczynowo-skutkowej fabuły, to bardziej zbiór luźno powiązanych ze sobą przykładów i opowiastek, krótka, przez co czyta się ją błyskawicznie.

Grabarz nie jest zawodem, który kojarzy się z prestiżem czy uwielbieniem społecznym, bez względu na szerokość geograficzną. Najczęstszym skojarzeniem jest pan z łopatą, chodzący po nocach po cmentarzu, żyjący sam nieopodal miejsca swojej pracy. By zostać grabarzem nie kończy się żadnej szkoły, kursu, nie ma na to żadnych dokumentów poświadczających umiejętności zawodowe. Od tego zajęcia zaczynał również autor, który po pewnym czasie założył własny zakład pogrzebowy, zatrudniając kilkanaście osób różnych profesji. W swoich historiach przeprowadza nas przez cały proces, od momentu zabrania ciała do kostnicy, na pogrzebie kończywszy. Swoją opowieść przeplata definicjami i ciekawostkami, o tym jak powstał zawód grabarza, jak nazywany jest w różnych krajach, a nawet jak dobrze jest płatny. Interesująca jest również lista najczęściej zadawanych pytań i sugerowane odpowiedzi, w razie gdyby ktoś chciał przeprowadzić merytoryczną konwersację z grabarzem odnośnie ramowych zasad wykonywanej przez niego pracy.

Od kopania dziury w ziemi po akcesoria funeralne

Biznes pogrzebowy to jedna z bardziej lukratywnych branży, w dodatku nie ma możliwości, że zniknie na nią popyt. Auto uważa swoją pracę za najbezpieczniejszą na świecie, zaraz po piekarzu. Nie sposób przyznać mu racji, ale należy również zgodzić się ze stwierdzeniem, że nie należy do łatwych. Roszczeniowość klientów, specyficzne zamówienia i czas, w którym należy im sprostać są czasami zajęciami niezwykle karkołomnymi. Autor opisuje również wydarzenia niekonwencjonalne, jak kontakt z policją czy koronerem, a także motywy, w których potrzebne jest DNA denata w celu zbadania poszlak jakiegoś śledztwa.

Między wierszami, przy humorystycznych opowiastkach przebija się bardzo długi ciąg refleksji, przede wszystkim nad szacunkiem do życia i samego zmarłego. Co ważne, autor nie wyśmiewa potrzeb klientów w zakresie doboru muzyki, wyglądu pastora, a nawet ubrań (czasami przebrań) pracowników pogrzebowych. Rozumie każdą decyzję i wie, że jest ona nieodzownie związana z życzeniami lub poszanowaniem dla decyzji lub sposobu życia zmarłego.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com